Wokół unijnego AI Act narosło sporo strachu: „teraz każda grafika z AI musi mieć widoczną etykietę”. W praktyce prawo jest znacznie węższe – widoczny znacznik „Generated by AI” dotyczy niemal wyłącznie fotorealistycznych materiałów, które udają rzeczywistość w kontekście informacyjnym. Poniżej rozbieramy mity na części i pokazujemy, jak faktycznie oznacza się dziś grafikę oraz tekst.
Spis treści
- Skąd wziął się mit, że każda grafika z AI wymaga etykiety?
- Co naprawdę mówi AI Act o oznaczaniu?
- Jak technicznie oznacza się grafikę i tekst?
- Czy ożywianie tła (woda, powietrze, cinemagraph) wymaga znacznika?
- Czy cyfrowi aktorzy w filmie wymagają oznaczenia?
- Kiedy potrzebny jest widoczny znacznik na obrazie?
- Czym różni się AI Act od prawa autorskiego?
Skąd wziął się mit, że każda grafika z AI wymaga etykiety?
Mit, że każda grafika z AI wymaga etykiety, wziął się z uproszczenia art. 50 AI Act. Obowiązek przejrzystości dotyczy treści, które mogą wprowadzić odbiorcę w błąd co do tego, czy ogląda materiał prawdziwy, czy wygenerowany. To zupełnie co innego niż „wszystko, czego dotknęła sztuczna inteligencja”. Asysta techniczna, projektowanie i praca autorska pozostają poza zakresem widocznego oznaczania kadru.
Przerysowanie własnego zrzutu ekranu do postaci wektorowej – ręcznie albo z pomocą narzędzia AI – to praca autorska lub asysta techniczna, której AI Act nie obejmuje. Ewentualne metadane techniczne (np. C2PA) zaszywa oprogramowanie, na przykład Adobe, a nie twórca. Do tej grupy „bez widocznego znacznika” trafiają na co dzień między innymi:
- ikony, logotypy i ilustracje wektorowe składane w edytorze,
- makiety UI i diagramy odrysowane z własnych ekranów,
- retusz, kadrowanie i korekta barw wspomagane AI,
- grafiki dekoracyjne, które nie udają realnej fotografii.
Co naprawdę mówi AI Act o oznaczaniu?
AI Act o oznaczaniu mówi węziej, niż sugerują nagłówki. Żeby ocenić, czy potrzebny jest widoczny znacznik na kadrze, wystarczy przejść przez cztery pytania w kolejności:
- Czy materiał jest fotorealistyczny i imituje realną rzeczywistość?
- Czy pojawia się w kontekście informacyjnym (news, dziennikarstwo, komunikat)?
- Czy odbiorca mógłby uznać go za prawdziwe zdjęcie lub nagranie?
- Jeśli na wszystkie pytania odpowiadasz „tak”, dopiero wtedy potrzebna jest widoczna etykieta.
Klasyczny przypadek z obowiązkiem oznaczania to deepfake podany jako prawdziwy materiał. Wygenerowana „fotografia” zdarzenia albo spreparowana wypowiedź polityka w serwisie informacyjnym wymaga znacznika. Chroni on odbiorcę przed dezinformacją.
Jak technicznie oznacza się grafikę i tekst?
Technicznie oznacza się grafikę i tekst na dwa uzupełniające się sposoby. Pierwszy to niewidoczne metadane w pliku, drugi to znaki wodne wtapiane w samą treść. Poniżej rozkładamy oba na części.
Czym jest C2PA i Content Credentials?
C2PA (Content Credentials) to standard, który dopisuje do pliku kryptograficznie podpisany „manifest” z historią powstania. Zapisuje, jakim narzędziem stworzono lub edytowano obraz i czy użyto modelu generatywnego, a podpis pozwala wykryć naruszenie metadanych. To warstwa niewidoczna dla oka – żyje w pliku, nie na kadrze. W większości narzędzi (Adobe Firefly, aparaty z obsługą CAI) dokłada ją samo oprogramowanie.
Jak działają znaki wodne SynthID i watermark tekstu?
Znaki wodne wtapiają się w samą treść, obok metadanych. W obrazach i wideo (np. SynthID) modyfikuje się piksele w sposób niezauważalny dla człowieka, ale wykrywalny maszynowo. W tekście watermark polega na subtelnym sterowaniu doborem słów przez model. Zostawia to statystyczny „podpis” możliwy do odczytania detektorem, bez zmiany sensu zdania dla czytelnika.
Czy ożywianie tła (woda, powietrze, cinemagraph) wymaga znacznika?
Ożywianie tła, czyli falująca woda, drżące powietrze czy subtelny cinemagraph na banerze, nie wymaga znacznika w celach dekoracyjnych lub marketingowych. Baner z ożywionym tłem na stronie oferty obywa się bez widocznej etykiety, a cinemagraph w reklamie produktu niesie informację co najwyżej w metadanych pliku. Obowiązek pojawia się dopiero wtedy, gdy taka animacja udaje realne nagranie w kontekście dziennikarskim, na przykład jako rzekome „nagranie z miejsca zdarzenia”.
Czy cyfrowi aktorzy w filmie wymagają oznaczenia?
Cyfrowi aktorzy i postacie poruszane przez AI w filmie nie wymagają oznaczenia na ekranie. Dzieła artystyczne i fikcyjne nie muszą być „oszpecane” znakami wodnymi na kadrze, bo mieszczą się w wyjątku dla twórczości.
Gdy treść stanowi część dzieła lub programu wyraźnie artystycznego, twórczego lub fikcyjnego, wystarczy stosowna informacja w sposób nieprzeszkadzający w odbiorze – na przykład w napisach końcowych lub opisie filmu.
Sens art. 50 ust. 4 AI Act (parafraza)
Kiedy potrzebny jest widoczny znacznik na obrazie?
Widoczny znacznik na obrazie jest potrzebny tylko wtedy, gdy materiał udaje rzeczywistość w kontekście informacyjnym. Zobacz, jak to wygląda w typowych sytuacjach pracy:
| Scenariusz pracy | Widoczny znacznik na obrazie? | Gdzie umieścić informację? |
|---|---|---|
| Wektor ze zrzutu ekranu własnego systemu | Nie | Brak wymagań |
| Animowana woda lub powietrze (baner WWW) | Nie | Metadane w pliku (doda narzędzie AI) |
| Postacie z ruchem AI w filmie lub scenie | Nie | Napisy końcowe / opis filmu |
| Fotorealistyczny deepfake (informacyjny) | Tak | Widoczna etykieta przy materiale |
Uwaga pada więc na kontekst, nie na narzędzie. To nie użycie AI decyduje o obowiązku, lecz to, czy odbiorca może zostać wprowadzony w błąd. Ten sam wygenerowany obraz raz będzie ilustracją bez wymagań, a raz deepfakiem wymagającym etykiety.
Czym różni się AI Act od prawa autorskiego?
AI Act i prawo autorskie to dwa niezależne obowiązki, które łatwo pomylić. Przejrzystość AI odpowiada na pytanie, czy odbiorca wie, co ogląda. Prawo autorskie odpowiada na pytanie, czy nie kopiujesz bezprawnie cudzego interfejsu lub dzieła. Można spełnić jeden obowiązek i naruszyć drugi.
